wtorek, 26 lutego 2013

Wracam, plany na posty

Hejo ^^
Z tej strony MrLoboto, wracam po przerwie :3. Ten post będzie, krótki bo, ponieważ, gdyż potem napiszę coś dłuższego. Jako że dwa dni temu przypłynęłam promem do Polski, nie miałam okazji usiąść do naszego bloga i coś to napisać. Teraz przejdźmy do tego co zamierzam napisać tu po przerwie :).
Po pierwsze niedługo pojawi się tu recenzja książki J.K. Rowling. Poza tym wszystkim na pewno opowiastki z ferii no i Psychonauts. PaintToolSAI? Póki co niestety nie :d. Minął mi termin tak zwanej wersji próbnej i muszę zakupić pełną :<.

To na tyle na dziś jestem zmęczona :F. 
~MrLoboto

P.S. MrsLoboto nie dodawała postów od jakiegoś czasu przez problemy z internetem. 

czwartek, 14 lutego 2013

Walentynki :)

Hejka, dziś są walentynki i serdeczni chciałabym pozdrowić wszystkich zakochanych ;* Ja osobiście nie przepadam tego 'święta', ale są osoby które je ubóstwiają, dlatego postanowiłam wam dodać kilka obrazków Lily i Severusa. 




   

środa, 13 lutego 2013

Imiona

     Hej, nie mam teraz za dużo czasu, ale na szybko chciałam teraz napisać posta ;3 Swoją drogą przepraszam, że wczoraj nic nie napisałam, ale nie miałam zbytnio dostępu do internetu, no cóż ;// Strasznie się dziś nudziłam, więc postanowiłam poprzeglądać kilka znaczeń imion i zarazem skrótów :)) Oto kilka imion razem ze skrótami.
     Aleksandra - Aksenia, Al, Ala, Ale, Aleca, Alechandra, Alehando, Alehandro, Alejandra, Alejandro, Aleka, Aleks, Aleksa, Aleksander, Aleksanderka, Aleksandor, Aleksia, Aleksis, Aleksuś, Alensztajn, Alessa, Alessandra, Alessia, Alex, Alexa, Alexana, Alexandretta, Alexandrini, Alexandrusia, Alexiak, Alexik, Alexis, Alexus, Ali, Alia, Alisandra, Alja, Alka, Ally, Alo, Alosia, Alutka, Aluś, Axi, Dżola, Dżoleandra, Dżolka, Dżolsi, Dżolson, Golcia, Ksandra, Lajka, Lecha, Leksa, Leksana, Lenka, Lex, Lexa, Lexandra, Lexi, Lexie, Lola, Lolcia, Lolka, Lulka, Lusia, Luśka, Ocia, Ocik, Ogi, Oka, Ol, Ola, Olacz, Olaff, Olak, Olala, Olana, Olanka, Olanta, Olas, Olasek, Olasia, Olaska, Olaś, Olchien, Olcia, Olciaczek, Olciak, Olciasek, Olciek, Olcik, Olcis, Olciunia, Olciś, Olcuś, Olcyk, Olcynder, Olcyś, Olcza, Olczak, Olczan, Olczes, Olczi, Olczurek, Olczuś, Olczyca, Olczyk, Olczysko, Olczysław, Oldzia, Oldzinek, Oldżi, Ole, Oleander, Oleandra, Olec, Olechna, Olecia, Olecka, Oleczek, Oleczka, Oleczkie, Olejandra, Olejka, Olejszyn, Olek, Oleks, Oleksandra, Oleksaria, Oleksiorek, Olen, Olena, Olencja, Olenia, Olenieczka, Oleniek, Olenka, Olera, Olesia, Olesiaczek, Olesiunia, Olesława, Oletka, Olexa, Oleś, Oleśka, Oleć, Oleńka, Oleństwo, Oli, Oliaa, Olicja, Oliczek, Oliczka, Oliczku, Oliczx, Olidka, Oligator, Olija, Olijcia, Olik, Olin, Olina, Olindra, Olineczka, Olinek, Olineuszek, Olinia, Olinka, Olinux, Olir, Olirek, Olis, Olisia, Olitka, Oliv, Olivetti, Olix, Oliś, Olka, Olkaa, Olken, Olkisz, Olkiszon, Olkita, Olks, Olkson, Olkusz, Oll, Ollien, Ollsztynek, Olly, Olmen, Olo, Olon, Olq, Ols, Olsen, Olsi, Olsia, Olsien, Olsko, Olson, Olsza, Olszanna, Olta, Olu, Oluca, Oluch, Olucha, Oluchna, Oluja, Olujka, Olulka, Olunek, Olunia, Olur, Olura, Olusch, Olusia, Olusiaczek, Olusiek, Olusieńka, Olusik, Olusita, Olussa, Olusz, Olusza, Oluszek, Oluszka, Oluta, Olutek, Olutka, Oluś, Oluśek, Oluśka, Oluńka, Olyś, Olć, Ora, Orka, Orucha, Osia, Osku, Ośka, Ońcia, Sandra, Sandy, Sania, Sańcia, Usia, Uśka, Łola, Łoleksia, Łoleśka, Łoli, Łolka
      Olimpia - Imcia, Lil, Limpka, Ola, Olcia, Oli, Oliczek, Olimp, Olimpcia, Olimpeczka, Olimpiada, Olimpiakos, Olimpijka, Olimpiunia, Olimpiusia, Olimpka, Olimposława, Olimpus, Olimputek, Olimpuś, Olinek, Olinka, Oliś, Olka, Olunia, Olusia, Oluś
       Szymon - Mek, Mi, Monek, Munia, Myszon, Sajmon, Sajmuś, Sajmyn, Sim, Simek, Simi, Simon, Simonicz, Simson, Simus, Symeon, Symoneon, Symuś, Szajmon, Szamo, Szczym, Szimi, Szmul, Szum, Szuma, Szumik, Szy, Szycha, Szym, Szyma, Szymansiu, Szymas, Szymber, Szymcia, Szymcio, Szymcior, Szymciu, Szymczasty, Szymczycha, Szymczyk, Szymeczek, Szymek, Szymen, Szymi, Szymik, Szymisza, Szymiś, Szymko, Szymkowaty, Szymkowiak, Szymkowski, Szymkowy, Szymo, Szymok, Szymoneczek, Szymonek, Szymoniak, Szymoniasty, Szymonides, Szymoniur, Szymoniura, Szymorka, Szymostek, Szymosław, Szympans, Szympek, Szympuś, Szyms, Szymser, Szymski, Szymson, Szymucha, Szymuleczek, Szymulek, Szymura, Szymuś, Szyna, Szyneczek, Szynka
       Małgorzata - Anszua, Dusia, Dżosia, Gamosia, Gamośka, Gandzia, Gasia, Gigi, Gina, Ginger, Ginny, Ginsi, Ginson, Gizmo, Go, Goch, Gocha, Gochal, Gochen, Gochna, Gochnusia, Gochon, Gochu, Gochulec, Gocia, Gocza, Gofia, Gofrysia, Gofryśka, Goga, Gogo, Gogolin, Goguś, Goha, Goho, Gojda, Goka, Gokson, Gola, Golas, Golcia, Golka, Gonia, Goniec, Goniek, Gonieńka, Goniosława, Gonisława, Gonita, Goniusz, Goniutek, Goniuś, Goo, Gorgola, Goryca, Gorzanna, Gorzat, Gorzata, Gorzatka, Gorzała, Gorzka, Gos, Gosh, Gosha, Goshenka, Goshia, Gosia, Gosiaczek, Gosiak, Gosianio, Gosianna, Gosiapek, Gosica
       
                                                                                                               ~MrsLoboto

poniedziałek, 11 lutego 2013

    Hejka, tu jak się pewnie domyślacie, wasza MrsLoboto. Otóż to trzeci (?) dzień ferii licząc razem z sobotą i niedzielą. Tak strasznie się nudzę, że wzięłam komputer i już od 10 siedzę ;// Jest ładna pogoda, nie ma prawie śniegu (który uwielbiam tylko w święta). Chciałabym wyjść na dwór, ale nie mam z kim ;__; Dlatego postanowiłam, że napiszę posta i później sobie w coś pogram :3
    Dziś opiszę grę Lucius (MrLoboto zabroniła mi ją opisywać, ale jej tu nie ma i mnie nie uderzy, więc mogę :3). To jest ta gra o której mówiłam wczoraj. Nie obejrzałam całego let's playa, ale oj tam oj tam :D
    Jest to jedna z najbardziej psychicznych gier jakie kiedykolwiek widziałam. Bohaterem gry jest chłopiec, syn Lucyfera o wdzięcznym imieniu Lucjanek. Ma on za zadanie pozabijać domowników i ich gości. Ojczulek czasami przychodzi do swojego syneczka, żeby mu dać np. jakąś nową moc. Nasz kochany Lucjanek jest bardzo wrażliwy i nie lubi jak mu się przeszkadza. Przez sporą część każdej z misji, chłopiec szuka odpowiednich przedmiotów, które mu pomogą zlikwidować swoje ofiary i usunąć wszystkie dowody zbrodni. Gracz może przesuwać przedmioty za pomocą telekinezy lub bezpośrednio. Terenem akcji jest ogromna i naprawdę ładna rezydencja. Gra bardzo często nawiązuje do filmu Omen.

                                                                                                                           ~MrsLoboto

niedziela, 10 lutego 2013

     Cześć, jak wam mija dzień? Ja się niedawno obudziłam, bo pisałam wczoraj z MrLoboto do wpół do pierwszej i jeszcze nie mogłam jakiś tam czas zasnąć ;// No więc, z moim komputerem coś się znowu porobiło i rysunek nie został zapisany -.- Ale dziś mam dobry nastrój i chciałam napisać post o należytej długości, specjalnie dla MrLoboto opisać Psychonauts, ale ona powiedziała, że to jest jej gra i że nie mam tego opisywać :< Cóż jeszcze podała mi nazwę pewnej psychicznej gierki, gdzie mały chłopczyk zabija swoją rodzinę (to nawet jak dla mnie jest zbyt... dziwne?), ale mam zamiar przekonać się o czym dokładnie jest ta gierka i czy fabuła rzeczywiście zatrzymuje się na zabijaniu swoich rodziców (?), więc ja idę oglądać Let's Play, a wy musicie się dziś zadowolić tylko obrazkiem z Psychonauts :3

sobota, 9 lutego 2013

Zegnam siem

No więc jak może już wiecie właśnie mam ferie i wyjeżdżam. Miałam dla was przygotowany rysunek, który miałam dzisiaj dokończyć ale coś się za przeproszeniem spieprzyło i nie ma. Robiłam go wczoraj ponad 3 godziny i jeszcze przewidywałam 3,4 dzisiaj i nie zamierzam już nic z tym robić, bo głowa mnie nawala od niewyspania. No cóż. To na tyle odnośnie rysunku, a muszę się spieszyć bo zaraz idę się pakować (dzisiaj o 20.50 mam pociąg). Wróciłam ze sklepu ok. 1 godz temu (jest 15.22) i dopiero weszłam. Kupiłam tylko jakieś tam rzeczy na narty (buty- męskie bo były ładniejsze, kurtkę - też męska i za duża, wg dorosła ale naprawdę fajna i takie co się daje pod spodnie narciarskie ale tym razem damskie, chociaż za dla dorosłych) i chciałam opisać książkę J.K Rowling 'Baśnie Barda Beedle'a' ale nic z tego bo mama mnie pogania. Dostaniecie go jak wrócę czyli za dwa tygodnie. 
Na razie ja się z wami żegnam, możecie trzymać kciuki za to bym się nie utopiła w Szwecji (lub na odwrót :<) ani nie połamała na stoku. Co do tego co na pewno zabieram, są to słuchawki (rozwalone na jedno ucho), magazyn, książka i telefon, żebym mogła sprawdzać co napisała MrsLoboto.
papa, do przeczytania i kto moze wie do zobaczenia :)
~MrLoboto :<

P.S. może po moim powrocie dodam zdjęcia :)

Doberek

    Hejo, to znów ja. Ostatnio nasza MrLoboto nie ma czasu, żeby wstawić posta, bo robiła wczoraj bardzo długo swój rysunek (nadal nie jest skończony), a dziś wieczorem wyjeżdża, więc wątpię, żeby zdążyła coś jeszcze dziś dodać. I wygląda na to, że przez całe dwa tygodnie będziecie zdani na mnie :3 Postaram się dodawać posty regularnie, czyli codziennie. Nie zawsze będą one długie, bo wiadomo, mam ferie, więc pewnie nie będę siedzieć zbyt długo przed kompem w porównaniu do normalnych dni, czyli takich w których się chodzi do szkoły.
    Jednakże, zobaczyłam dziś wasze komentarze i się ucieszyłam, że ktoś to w ogóle czyta ^_^ Ale dziś jestem strasznym leniuchem (i do tego strasznie mi burczy w brzuchu przez zapachy w kuchni) więc nie chce mi się pisać jakiegoś dłuższego postu i nie planuję na dziś żadnych opisów, dlatego, że mam zamiar dokończyć mój rysunek na kompie. Taki rysunek to robota na około 3/4/5 godzin. Usłyszałam komentarz mojej jednej koleżanki, że z internetu tu se mogę. Otóż czy z internetu czy własny szkic to i tak w tym programie w którym ja i MrLoboto robimy nasze prace, trzeba zaznaczać kontury, cieniować, kolorować itd. Oczywiście rozumiem, że jak ktoś sam to wszystko rysuję to do tego dochodzi jeszcze szkicowanie, które też pewnie trochę zajmuje. Z chęcią bym dodała swoje rysunki, ale nie posiadam skanera i nie mogę ich przenieść z kartki na komputer (niestety), ale jak MrLoboto mi te rysunki zeskanuje to z nimi trochę popracuję i dodam ;) Więc do Olki: tak, z internetu to se mogę. Nawet nie wiesz ile nawet z takim rysunkiem pracy :/
    No, nie będę was tu już męczyć moimi rozmyśleniami :*

                                                                                                                  ~MrsLoboto

piątek, 8 lutego 2013

Hejka

    Hej, to znów ja (tak, nie zapomniałam). Dziś już drugi dzień nie w szkole. Wczoraj z powodu USG szyi, a dziś, bo musiałam pomóc w czymś mamie :P Tak więc razem z MrLoboto robiłyśmy reklamę na pewnym portalu internetowym (nie chcę robić reklamy portalu :P). To także przyniosło pewne zyski, bo wczoraj statystyki pokazały, że miałyśmy ok. 50 odwiedzin. Tak wiem, że dla większości bloggerów to naprawdę mało, ale przynajmniej dla mnie to całkiem sporo.
    W poprzednim poście mówiłam o rysunku, który zaczęłam robić. Wystąpił pewien problem, bo mi się coś z kompem porobiło i nie wiem co z nim teraz zrobić (z rysunkiem). No więc, póki co nie będę się przy nim męczyła i chyba zacznę robić inny. Ale co on będzie przedstawiał to będzie dla was niespodzianka ^_^
    Cóż, wiem, że męczą was te moje idiotyczne recenzje, ale serio nie mam pojęcia o czym pisać, więc dziś wam też trochę ponudzę :P Ocenimy... Hmm, książkę? Raczej nie, bo książka była ostatnio, a ja nawet nie mam pomysłu jaką książkę miałabym wybrać. Więc może jakąś grę. MrLoboto już o niej wspominała, ale ja chcę wam ją opisać bardziej szczegółowo. Poznajcie Alice : Madness returns.
     Jest to gra z gatunku przygodowych gier akcji. Na wskutek pewnych wydarzeń z pierwszej części gry Alice stała się osobą niepoczytalną (inaczej mówiąc stała się psychiczna).Obwiniając siebie za spowodowanie pożaru w którym zginęła jej rodzina, Alice ucieka do fantastycznej Krainy Czarów, wierząc, że jest bohaterką książki "Alicja w Krainie Czarów". Dzięki terapii w szpitalu wyzdrowiała. Jednak Alice nadal ma halucynacje związane z ową krainą. Ogólnie akcja dzieje się 11 lat po tym jak Alice wyszła ze szpitala. W czasie spaceru Alice znów doznaje halucynacji i popada do Krainy Czarów. Z początku ta kraina wydaję się naprawdę sympatyczna. Lecz z czasem okazuję się, że jest ona zdewastowana przez niszczycielską siłę, która stara się przeszkodzić Alice (zabić?). W trakcie pobytu w krainie, Alice spotyka jej mieszkańców między innymi Kapelusznika, Gąsienicę. Dowiaduje się od nich, że Królowa Kier jest żywa, pomimo poprzedniej porażki.
    Alice może posługiwać się kilkoma rodzajami broni. Są to:
1. Śmiertelne ostrze.
2. Pieprzniczka.
3.Działo czajnikowe.
4. Konik.
5. Bomba zegarowa.
   Jest możliwość kupienia ulepszenia broni za zęby, które można znaleźć porozrzucane na mapie oraz zdobyć przy pokonywaniu wrogów. Istnieją również specjalne pomieszczenia gdzie można ów zęby znaleźć. Są one w kształcie dziurki od klucza i Alice może tam wejść dopiero po tym jak się zmniejszy.
   No, to chyba na tyle. Papatki :))
       
                                                                                                              ~MrsLoboto

czwartek, 7 lutego 2013

    No, więc tak na dobry początek się z wami witam ;> (i przepraszam za razem, że znów się zapomniałam).
No więc, obiecałam wczoraj dziewczynom nowego posta, ale wczoraj na kompie byłam tylko 10 min. (specjalnie patrzyłam na zegarek), bo mi go zabrali z pewnych przyczyn. Jakoś w ogóle zapomniałam o naszym blogu (przyznaję się bez bicia). Wynagrodzić to postaram się dość długim postem i kilkoma moimi rysunkami. No więc zanim zaczniemy, chcę jeszcze raz przeprosić i proszę, Mr.Loboto, nie bij ;__;
    Ok, zrobimy dziś opis książki. Jest ona czwarta z serii książek o Harrym Potterze, którego większość znacie pewnie tylko z ekranizowanej części. Wkurzają mnie osoby, które widziały tylko film i mówią, że Harry to dno. Otóż sama czytam teraz piątą księgę i śmiem stwierdzić, że książka jest o wiele ciekawsza od wersji ekranizowanej. Jest o wiele więcej postaci, szczegółów itd. Gdy po przeczytaniu tejże książki chciałam ją (po raz kolejny) porównać do filmu to po ok. 30 min. przestałam, bo naprawdę wkurzył mnie fakt, że mniej więcej 200 stron książki zmieścili w 10/15 minutach. Było tam bardzo dużo ciekawych fragmentów, których nie pokazali.
   Dobra, ja wam tu porównuję książkę do filmu, a to przecież nie o to chodzi. Najpierw podam wam postacie, które pojawiły się tu po raz pierwszy.
1. Barty Crouch.
2. Barty Crouch Jr.
3. Wiktor Krum.
4. Fleur Delacour.
5. Gabrielle Delacour.
6. Igor Karkarow.
7. Amos Diggory.
8. Cho Chang.
9. Bellatrix Lestrange.
10. Narcyza Malfoy.
11. Szalonooki Moody.
  Pojawiły się także zaklęcia niewybaczalne. Są one zakazane w świecie czarodziejów.
1. Cruciatus - służy do zadawania bólu. Osoba na którą rzuci się to zaklęcie, przeżywa niewyobrażalne męki, ale nie umiera. Zaklęcie działa tak długo, aż czarodziej, które je rzucił nie zdejmie klątwy. Ofiara podczas działania zaklęcia myśli tylko, żeby umrzeć i już więcej nie cierpieć.
2. Imperius - służy do przejmowania kontroli nad innym stworzeniem. Ofiara przestaje myśleć i wykonuje rozkazy czarodzieja, który rzucił zaklęcie.
3. Avada Kedavra - najgroźniejsze zaklęcie z niewybaczalnych. Jest to zaklęcie powodujące śmierć ofiary. Nie ma przeciwzaklęcia. Od tego zaklęcia umarło większość ofiar Voldemorta (najwidoczniej je lubił :P). Do rzucenia trzeba większej mocy, niż moc jaką posiada niepełnoletni czarodziej.
   Ogólnie cała akcja tomu kręci się wokół Turnieju Trójmagicznego, w którym mogą brać udział starsi uczniowie. Harry i jego rówieśnicy oczywiście nie mogli brać udziału. Do Hogwartu przyjechali uczniowie z dwóch innych szkół. Każdy, kto chciał wziąć udział, musiał wrzucić swoje imię do Czary Ognia, która wybierała kto ma walczyć o puchar. Z każdej szkoły jest wybierany jeden uczeń, czyli inaczej mówiąc, jest trzech uczestników, każdy to reprezentant innej szkoły. Ale ktoś wrzucił nazwisko Harrego i z Hogwaru Czara wybrała dwóch reprezentantów. Jeden to Harry Potter, a drugi to Cedrik Diggory. Dalej wszystko kręci się wokół zadań w Turnieju i zagadek które się z nimi wiążą.
   Dalej wam nie będę opisywać, bo powinniście sami przeczytać tą książkę. Naprawdę warto.
   Ok, to teraz pora chyba na dodanie tych rysunków, które zrobiłam. Nie są one zupełnie moje, bo szkic znalazłam w internecie i po prostu to obrysowałam w Paint tool sai oraz wypełniłam kolorem. Ale no coż ;3


  No, jak widzicie, nie są one jakoś świetne i przede wszystkim szkic nie był mój, a w drugim obrazku najechałam "trochę" na fartuch. Ale postanowiłam to dodać ;3 Mam jeszcze inny rysunek w przygotowaniu, ale jest bardziej złożony i ma więcej szczegółów, więc dokończenie go może mi trochę zająć.

PS Ten napis na pierwszym obrazku to mój podpis jakby co ;3

                                                                                                         ~MrsLoboto

środa, 6 lutego 2013

echem, gdzie jest ten post?!


Droga MrsLoboto,
mam nadzieję, że właśnie planujesz co napiszesz na blogu, lub wycinasz serduszka na walentynki (ja, MrsLoboto i O musimy zrobić taką tablicę przystrojoną na walentynki :x), albo jeszcze najlepiej właśnie piszesz Swój post. Powiedziałaś bowiem, że zamierzasz dzisiaj dodać Swój piąty czy szósty wpis ._. Gdzie on jest??? Potwierdziłaś nawet wczoraj, że dodasz go gdy Królik (tak, Ty Olw) zadała Ci takie pytanie w butelce. Na te pytania odpowiada się zazwyczaj szczerze ;_;. Tak więc czekamy do północy a jak nie to Masz ode mnie ochrzan jak tylko wrócisz. :*

pozdrawiam :D
~MrLoboto

P.S. Nie dodaje obrazków, bo jestem padnięta, wczoraj był ten karnawał (kupa za przeproszeniem wyszła z przebierania się, chociaż było dość orginalne a przynajmniej miało być - Alice) i kończyła się o 19.30 czyli byłam w domu tak na 19.40 a jeden rysunek zabiera mi od 2 do 4 godzin życia. Teraz pisze coś tam na walentynki a przed wyjazdem jeszcze dodam jeden, obiecuję :>

niedziela, 3 lutego 2013

Hejo ludki! :>
To ja... Znów pewnie się niecierpliwicie bo to tylko ja wasza MrLoboto. Niedługo u mnie w szkole będzie impreza dla karnawał (tak,wiem spóźniona). Mam zamiar się przebrać, zapewne jako prawie jedyna :P ale co tam. Za co? Powiem wam wrzucając przy okazji mój kolejny wypocinkowy art ._. W każdym razie u mnie w sobotę zaczynają się ferie i ja oczywiście jadę bo chcę pozjeżdżać sobie na nartach. Będziecie zdani na MrsLoboto i mam nadzieję, że się weźmie w garść i przygarnie was :3. Dzisiaj przez ok.3 godziny spełniałam prośbę pewnej osóbki rysując ją w tym laptopie (nie wiecie zapewne, w którym :P). Oto efekt tego co nazywam pracą:


Zgodziła się dodać jej imię więc mam nadzieję, że jesteś chociaż trochę zadowolona :3. Żegnam się ze wszystkimi ale jeszcze przed sobotą na pewno wrócę a tak wg to to rysowanie nie jest takie nudne jak mam muzykę to idzie całkiem szybko. Planuję jeszcze specjal rysunkowy ale to odległe plany : D.
papa ;*
~MrLoboto


sobota, 2 lutego 2013

Rysunek obiecany

Tak.. dzisiaj daje tylko obrazek bo nie mam siły na nic więcej. Męczyłam się z nim od ok. 13 : <


Mam nadzieję, że macie udany dzień. Moje obrazki będę wrzucać co 2 dni a nie codziennie. 
~MrLoboto ;*

piątek, 1 lutego 2013

Takie tam obrazki

Hejo! Dzisiaj pokaże wam moje 2 rysunki robione dzisiaj i wczoraj na komputerze w programie paint tool sai. Na początek może ten, który narysowałam wczoraj. Szkic i wykonanie jest całkowicie moje i niczyje więcej :3. To pierwsze to to przedstawia naszą drogą MrsLoboto : D

Teraz drugi, który zrobiłam dzisiaj i on pokazuje moją siostrę. Tak, siostrę. Zrobiłam to dlatego bo mnie poprosiła i stwierdziłam, że to niezły pomysł :3


Dobra to na tyle jutro możecie się spodziewać kolejnego rysunku ale to może niepewne. To na tyle, dobranoc ;**
~MrLoboto

wtorek, 29 stycznia 2013

takie tam ;**

takie tam zdjątko z dawna. ;3


To my jesteśmy pewnym latem :>
~MrLoboto i MrsLoboto
 Przerabiała MrLoboto

niedziela, 27 stycznia 2013

Rysunek by mua ;*

Witajcie moi kochani w kolejnym poście. : D
Nie będę tu o czym gadać ale pokaże wam już wcześniej obiecane rysunki a póki co jeden. Nie jest wypełniony kolorami i to tylko kontur stwierdziłam, że chociaż to wam pokaże bo została mi jeszcze końcówka kolorowania. Póki co nie zamierzam się bawić w połyski, światła cienie.
No tak to do zobaczenia z kolorowym obrazkiem : >
~MrLoboto

piątek, 25 stycznia 2013

Nieudane raczej plany się nie udały

Hejo!

To ja wasza ja czyli no ten.. Jak poznajecie pewnie po tytule niestety ale nie udało mi się namówić matki na wyjazd do zimy z Warszawskimi ludkami :[. To oznacza, że ten tydzień tu zostaje na tym blogu. Postaram się w końcu dodać ten obrazek, wiem już nawet jak to wszystko zrobić także ten... Może jeszcze coś pooceniam i przydałyby się w końcu gry, chociaż już były. Otóż tak.. To gra jest dla mondrych luciuf wiec polecam jak zaraz i MrsLoboto nie będzie gadać, że nie doda postów póki ja nie dodam, więc ocenie coś potem.

~MrLoboto

czwartek, 24 stycznia 2013

Doberek, to ja i znów udało mi się wymigać od szkoły ^^ (wczoraj też, ale wczoraj to bardziej poważna sprawa). Otóż, przeczytałam posta MrLoboto. Aż mi serce rośnie gdy widzę jej zdziwienie xD Wiedziałam, że mogę się spodziewać takiej reakcji z jej strony. Otóż ferie... Słyszałam już plany na te 2 tygodnie MrLoboto (słyszałam i czytałam) oraz Ol. Być może z Ol się spotkam chociaż po jej treningach koszykówki, albo gdy ogólnie znajdzie dla mnie czas. Ale MrLoboto jak widzę, już nie zamierza wracać do szkoły przed feriami? Szkoda, bo po feriach będzie chyba miesiąc jak jej nie widziałam :// No cóż, mam nadzieję, że chociaż po nich będzie w szkole :>
Ale nie zamierzam tylko o tym mówić. W sumie to znów naszła mnie ochota, żeby coś ocenić/skomentować. Otóż zajmiemy się dzisiaj książką autorstwa Stephena Kinga pt. "Lśnienie". Akcja książki rozgrywa się w hotelu Panorama, położonego wysoko w górach gdzie Jack Torrance, jego żona i mały synek zostają tam na zimę, by go doglądać w czasie gdy wszyscy inni pracownicy wyjechali. Jack jest pisarzem, ale ma nie za ciekawą przeszłość z alkoholem. Kiedyś gdy był pod jego wpływem złamał Dannemu (syn) rękę. Danny widzi rzeczy, których inni ludzie nie widzą, czyli ma zdolności parapsychiczne. Oboje z ojcem wyczuwają, że nie są sami w hotelu.
Mały opis postaci:
Wendy Torrance - miała nieszczęśliwe dzieciństwo. Jej matka była oschła i zimna w stosunku do niej, a jej siostra zmarła, gdy Wendy miała 10 lat. Gdy dorosła poślubiła Jacka Torrance, który jak już wspominałam, miał problemy z alkoholem, czyli prościej mówiąc, był alkoholikiem. W hotelu najmniej odczuwała obecność duchów.
Dick Hollorann - ciemnoskóry kucharz w hotelu. Podobnie do Dannego posiada zdolności nadprzyrodzone. Bardzo się z nim przyjaźnił.
Danny Torrance - z początku wizje objawia mu Tonny (według rodziców i lekarzy wymyślony przyjaciel, ale w rzeczywistości był czymś w rodzaju ducha, który nawiedzał chłopca). W hotelu jemu jako pierwszemu pojawiły się wizje przeszłości. Pod koniec widział już wszystkie duchy nawiedzające hotel, które próbowały go zabić, ale także zrozumiał, że jego ojciec wpadł w obłęd.
PS na zdjęciu jest Jack z ekranizacji tej książki. Wyrąbał tą szczelinę w drzwiach siekierą o ile dobrze pamiętam :3
                                                                                                                         ~MrsLoboto

Co w ferie i wtf MrsLoboto skąd masz limbo bo chyba nie takie jak ostatnio ;o

Witam Ciebie, który to czytasz z szacunkiem bla bla bla... Nieważne. Hej (oczywiście mam do ciebie szacunek) : D

No więc ten teges... Może już macie ferie a może jeszcze nie w każdym razie muszę was zasmucić (Albo ucieszyć :<), że prawdopodobnie jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli będę nieobecna na naszym blogu przez 3 tygodnie. TAK, 3 TYGODNIE :(. Przynajmniej dla mnie to wolałabym jednak tu zostać na tym blogu i jeśli to będzie w jakikolwiek sposób możliwe nadal informować was o tym co u mnie lub czytywać posty MrsLoboto. Jak chyba już wiecie, bo wspomniałam o tym wcześniej mam rozwalone gardło i siedzę w domu.Wczoraj wieczorem (obrazka póki co nie będzie, bo to ja i wg zapomniałam :<) wrócił mój ojciec i właśnie sobie z nim gadałam i on  wspomniał o zimowisku Warszawskim (Pozdro dla kumatych, którzy mnie znają wiedzą o co chodzi ale nie będę o tym wspominać bo to prywatna sprawa. Mimo wszystko nie będzie jak bym chciała tam bo nie jedzie) i ja tak sobie pomyślałam że fajnie byłoby tydzień więcej na nartach a nawet super fajnie. I to powiedziałam tacie i on że może chciałabym pojechać i jeszcze moja koleżanka z daleka też może będzie mogła pojechać. Chciałabym a to się zaczyna w piątek potem jeszcze ferie dla mojego województwa czyli + 2 tygodnie. Więc jeśli mama się zgodzi mnie puścić z tatą to nie będzie mnie 1 tydzień (ferie warszawskie) + 2 tygodnie (moje ferie). Z Internetem też może być problem bo drugi tydzień moich ferii planuję w Szwecji na łyżwach. Zawsze spróbuję coś zdziałać z komórki ale obrazki i większość postów będzie dodawać MrsLoboto (mam nadzieję). 
A tak wg to co do MrsLoboto -  dasz mi zagrać w Limbo jeśli je masz? :> Ja cały czas czekam aż dojdzie Psychonauts. :<
Ale się rozpisałam wtf dobra kończę pa pa :) idę wkręcać śruby
~MrLoboto

środa, 23 stycznia 2013

Halu, postanowiłam być lepszą współautorem tego bloga. Otóż nie wiem czy ktoś to w ogóle czytuje, ale ja i MrLoboto robimy to z przyjemności. No cóż, dziś od chyba tygodnia (widok bardzo zapracowanej MrsLoboto przy komputerze na jakichś debilnych grach) pierwszy raz weszłam na naszego bloga. Niestety nie chciało mi się wam tłumaczyć tego wszystkiego z czym się wiązała nasza dość spora, bo chyba od grudnia nieobecność, więc czekałam jak MrLoboto doda ten post z informacjami. Jeśli to będziesz czytać MrL (a wiem, że będziesz) wiec, że ci dziękuję :3
Otóż nie wiem o czym napisać, więc dodam post o grze :P Będziemy mówili o grze Limbo, którą udało mi się zdobyć ^^
Otóż tak, w grze jesteśmy chłopcem bez imienia (ja osobiście nazwałam go Adam) który budzi się w lesie. Przez całą grę szuka swojej zaginionej siostry (nie wiem co oni tam robili w tym lesie). W trakcie gry spotyka kilkoro ludzi (chłopców), którzy próbują go zabić. Ale oczywiście w grze też odegrał swoją rolę wielki pająk, który gonił naszego Adasia, aż ten pozbawił go kończyn, a jego odwłok poturlał na kolce, żeby móc przejść dalej na poszukiwania. Mi gra się osobiście podoba.

Rankiem nudy zwyklaśne

Hejoo! :D
To ja was męczę z rana chociaż pewnie w szkole jesteście, w każdym razie ten mam pytanie czy chcielibyście zobaczyć mój rysunek, który bym wtedy wrzuciła wieczorem? Musiałabym wgrać go z kartki w komputer i jeszcze pomalować i poprawić w gimpie a do tego potrzebuje pomocy kogoś kto przyjedzie wieczorem czyli obrazek by wyszedł jutro albo dziś wieczór. Znając mnie nawet jeśli nie chcecie to go dodam bo to ja jestem :<. 
Miłego dnia łizardzi ;**
~MrLoboto

wtorek, 22 stycznia 2013

Hallu! : D
Nie mam pojęcia co robić więc ten teges nie wiem co robić i zdecydowałam się na to że ten polecę wam pewną grę. Niestety żeby w nią zagrać musicie mieć 18 lat więc ten wiecie już co chcę na osiemnaste urodziny ( nie no dobra wiem ze sama sobie to kupie ). Może znasz to a może nie w każdym razie jej tytuł to "Alice: Madness returns" czyli po polacku "Alicja: Szaleństwo powraca", chociaż to się pewnie już dowiedzieliście. Dom naszej kochanej Ali został spalony razem z jej rodziną przez nie wiadomo kogo. Z tego co się orientuję to główna bohaterka ma ok. 20 i po tym wydarzeniu jak się mozessz domyśleć oszalała. Gra jest dość psychiczna i krwawa (przy zabijaniu potworów, które są całkiem... ciekawe) oraz podobna do "Psychonauts" (+12). Bardzo podobają mi się sukienki Ali, które chyba zmieniają się z każdym nowym światem (nie wiem bo nie grałam - jeszcze kilka lat muszę poczekać). W każdym razie nie powinny w nią grać osoby wrażliwe i młode (czyli ja odpadam póki co :<). Jeśli się pytacie po co o tym piszę skoro w to nie grałam to odpowiedź jest prosta : Nudziiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii miiiiiiiiii sięęęęęęęęęęęęęęęęę. No i oczywiście nie musicie tego czytać, nikt wam nie każe.
Pozdrawiam
~MrLoboto

Witajcie.. znowu

Bardzoooooooooo dawno nie było tu postów z powodu że nazwisko im nie pasowało :[ i szczerze mówiąc nie chciało nam się aktualizować bo istniała szansa, że nie przyjmą nowego nazwiska i zamkną nasz blog. Teraz już wszystko powinno być dobrze i posty postaram się dodawać częściej. : )
Co u mnie to byłam chora przez dwa dni i mam gardło rozwalone więc nie ma mnie w szkole, w której ludzie niektórzy chyba uważają mnie, że jestem trochę dziwna przez moją pasję do psychologii. Ostatnio O (Nie wiem czy zgodzi się na podanie jej imienia) stwierdziła, że wyglądam dziwnie z gazetą na głowie, kiedy ona daje mi swobodność umysłu ;oo. Dowiedziałam się z niej bardzo wiele na temat samobójstw, dlaczego kobiety piją, Coda (czyli o słyszących dzieciach niesłyszących rodziców) a także o iluzjach stworzenia, że wiesz, czujesz, że masz dodatkową rękę albo widzisz swoje ciało jakbyś nie był sobą. 
Poza tym wszystkim byłam ostatnio w kinie z klasą na 'Hobbicie' i byłam pozytywnie zaskoczona. Film był naprawdę fajny ale potem kolega nie chciał nam ( mi i MrsLoboto) swojej figurki tego tam wiesz tego małego Bilba. Dobra kończę bo się rozpisałam tyle jeszcze tylko powiem, że jestem dumna z MrsLoboto bo zrobiła postęp w czytaniu Hari Pota. 
To na tyle papapapa ;***

~MrLoboto