poniedziałek, 11 lutego 2013

    Hejka, tu jak się pewnie domyślacie, wasza MrsLoboto. Otóż to trzeci (?) dzień ferii licząc razem z sobotą i niedzielą. Tak strasznie się nudzę, że wzięłam komputer i już od 10 siedzę ;// Jest ładna pogoda, nie ma prawie śniegu (który uwielbiam tylko w święta). Chciałabym wyjść na dwór, ale nie mam z kim ;__; Dlatego postanowiłam, że napiszę posta i później sobie w coś pogram :3
    Dziś opiszę grę Lucius (MrLoboto zabroniła mi ją opisywać, ale jej tu nie ma i mnie nie uderzy, więc mogę :3). To jest ta gra o której mówiłam wczoraj. Nie obejrzałam całego let's playa, ale oj tam oj tam :D
    Jest to jedna z najbardziej psychicznych gier jakie kiedykolwiek widziałam. Bohaterem gry jest chłopiec, syn Lucyfera o wdzięcznym imieniu Lucjanek. Ma on za zadanie pozabijać domowników i ich gości. Ojczulek czasami przychodzi do swojego syneczka, żeby mu dać np. jakąś nową moc. Nasz kochany Lucjanek jest bardzo wrażliwy i nie lubi jak mu się przeszkadza. Przez sporą część każdej z misji, chłopiec szuka odpowiednich przedmiotów, które mu pomogą zlikwidować swoje ofiary i usunąć wszystkie dowody zbrodni. Gracz może przesuwać przedmioty za pomocą telekinezy lub bezpośrednio. Terenem akcji jest ogromna i naprawdę ładna rezydencja. Gra bardzo często nawiązuje do filmu Omen.

                                                                                                                           ~MrsLoboto

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz